<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>radio-bemba-sound-system &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/radio-bemba-sound-system/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "radio-bemba-sound-system"</description>
	<pubDate>Sat, 30 Aug 2008 10:07:04 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Manu Chao]]></title>
<link>http://koncertowy.wordpress.com/?p=42</link>
<pubDate>Tue, 15 Jul 2008 20:30:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
<guid>http://koncertowy.wordpress.com/?p=42</guid>
<description><![CDATA[Przez długi czas w światku muzycznym krążyły plotki odnośnie artysty mającego postawić kropk]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Przez długi czas w światku muzycznym krążyły plotki odnośnie artysty mającego postawić kropkę nad "i" w ramach festiwalu Wrocław Non Stop. Wymieniano przede wszystkim gwiazdę tegorocznego Open`era czyli Massive Attack. Niestety, skończyło się "tylko" na  "guru alterblobalistów" śpiewającym w tylu językach, że sam papież mógłby mu pozazdrościć.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Osobiście nie spodziewałem się zbyt wiele i nie miałem szczególnie wielkich oczekiwań. Chciałem się miło rozczarować. Ale czuję się rozczarowany nieszczególnie miło. Jasne, Manu Chao skacze i miota się po scenie - to żywy wulkan energii niespożytej - prowokując do zabawy i szaleństw pod sceną. Równie wielkie show robili towarzyszący mu muzycy. Duże brawa za czas trwania, choć wbrew temu co niektórzy piszą, nadmiernie się przy tym egzaltując, nie było to dwie i pół godziny a niemalże dwie i pół godziny, gdzie na „niemalże” pada mocny akcent. Bywałem na dłuższych koncertach choć także i na krótszych. Trwał idealnie. Ale idealny koncert to nie był.</p>
<p style="text-align:justify;">Pomysł zrobienia koncertu na Wyspie Piaskowej nie był zbyt dobry. Rozumiem poniekąd obawy organizatorów, którzy w zeszłym roku przestrzelili z występem The Stooges i w pośpiechu przenosili go ze Stadionu Olimpijskiego do dużo mniejszej Orbity, ale (nie)popularność Iggy`ego Popa ma się nijak do popularności Manu Chao.</p>
<p style="text-align:justify;">Już początek zapowiadał, że nie wszystko zostało do końca przemyślane. Godzina umieszczona na plakatach i bilecie obejmowała występ samego José - Manuela. O koncercie supportu, ciekawego i oryginalnie brzmiącego składu Me, Myself and I, nie wiedziałem ani ja, ani żaden z moich znajomych. Szkoda bo wrocławskie trio jest naprawdę wyjątkowe, a ich popisy wokalne na długo zapadają w pamięć.</p>
<p style="text-align:justify;">Chaos przy wchodzeniu na Wyspę osiągnął apogeum na długo przed 21:30. Tłum kłębiących się, brodzących w błocie, napierających na płot koncertowiczów przeraził stojących po drugiej stronie ochroniarzy. Puściły im nerwy; wulgaryzmy i groźby pojawiły się po obydwu stronach. Bramki, odcedzające i wpuszczające ludzi, nie wyrabiały. Stłoczeni, spoceni i zdenerwowani ludzie napierali coraz bardziej, coraz mocniej się gniotąc. Wyginający i powoli ustępujący płot uratowany został w ostatnim momencie przez ochroniarskie posiłki. I znowu, jak chwilę wcześniej, pojawiły się słowa, które profesjonalnej ochronie nie powinny nawet przez głowę przejść.</p>
<p style="text-align:justify;">Piski i krzyki wzmogły się, gdy ze sceny popłynęły pierwsze dźwięki występu, który zaczął się w miarę punktualnie. Ja rozumiem, że cisza nocna, że czas nagli, że zgoda miasta, ale danie sygnału do rozpoczęcia w momencie, w którym dziki tłum pragnący przedrzeć się przez bramki niemalże zadeptuje kilka mniejszych osób, to nie jest dobry pomysł. Można było wstrzymać artystę, można było zwiększyć przepustowość bramek, można było napisać inną – wcześniejszą - godzinę na biletach i plakatach, można było zmienić lokalizację w momencie, gdy okazało się, że bilety niemalże się wyprzedały. Nie zrobiono nic.</p>
<p style="text-align:justify;">W ramach organizacyjnej wyliczanki należałoby dodać, że stoiska piwno – gastronomiczne także nie były szczególnie mądrze pomyślane. Ich niewielka ilość sprawiła, że odwieczny dylemat „piwo czy piosenka” zamieniał się w problem typu „piwo czy ¼ koncertu”. Długie kolejki posuwały się bardzo powoli i przypominały glizdę na maku biorącą udział w maratonie slow food.</p>
<p>Jak na kulminacyjny i najznamienitszy koncert w ramach festiwalowego święta o nazwie „Wrocław Non Stop” było tych wpadek zbyt wiele. Choć tak naprawdę nie mogły mieć decydującego wpływu na odbiór całego koncertu, to pozostawiały wrażenie braku profesjonalizmu, na który nie można sobie pozwolić. Fuszerka i prowizorka podczas tego typu zabawy przeszkadza w odbiorze i wpływa na całość oceny.</p>
<p style="text-align:justify;">Po przebiciu przez kordon i dotarciu w miarę sensowne miejsce pozostało mi tylko jedno. Zabawa!</p>
<p style="text-align:justify;">Radio Bemba Sound System i Manu Chao od samego początku narzucili ostre tempo. Jeśli zwalniali to tylko po to, aby za chwilę przyspieszyć z jeszcze większą mocą. Punkowa estetyka, która momentami zamieniała się w bujające reggae bądź skoczne ska, dobrze nadawała się do zabawy i skakania pod sceną. Kto poszedł właśnie z takim nastawieniem, na pewno się nie zawiódł. Szalejąca publika była wniebowzięta, a ubrany w koszulkę Brazylii i czapeczkę z czerwonym emblematem José - Manuel dawał wyraz swojej radości na tak entuzjastyczne przyjęcie w Polsce. Jak zaczął, to nie mógł przestać - czterokrotnie (trzykrotnie? Ciężko policzyć.) bisował. Aż chciałoby się napisać, że razem żyli długo i szczęśliwie. Byłaby to jednak nieprawda.</p>
<p style="text-align:justify;">Nawet najlepsze „szybko, szybko, szybko, wolniej” zapętlone nuży po drugiej repecie. To, co było dla mnie męczące na płycie i przez co nie dawałem rady za często słuchać albumowego Manu Chao, wzmogło się na koncercie. Monotonia. Mimo bogactwa dźwięków, jakie momentami wylewały się z głośnika, większość kompozycji zlewała się w ciąg nierozróżnialnych dla mnie utworów. Na jedno kopyto. Nieco schematycznie. Niekoniecznie aranżacyjne ale strukturalne. Innymi słowy, mimo energii i powera, mimo fluidów i szaleństw, momentami się nudziłem. Szczególnie że poza „Don`t sell Your soul to Bush” nie zrozumiałem nic, co mówił bohater wieczoru. A libretta na wejściu nie dawali.</p>
<p style="text-align:justify;">I jeszcze ten opis w wyjątkowo umiejętny sposób „zachęcający” do koncertu; „Okrzyknięto go etnopunkiem i idolem zbuntowanej młodzieży”. Być może w tym jednym zdaniu – kluczu kryje się cała zagadka. Ani za mnie etno, ani punk, ani młodzież, idolem też jeszcze niczyim nie jestem, a na bunt mnie finansowo nie stać. Z tym że wbrew temu, co wykoncypowali sprytni copywriterzy, grupa wiekowa na koncercie nie była wcale tak jednorodnie licealna. Rozstrzał wiekowy, szczególnie w tylnych rejonach, był dość spory. A i arafatek nie było zbyt wiele. Choć może to zasługa dobrej pogody.</p>
<p style="text-align:justify;">„A lato było piękne tego roku”. I pewnie dlatego Manu Chao zgolił sobie włosy pod pachami. Jak, nie przymierzając, Beckham. David Beckham.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>Wrocław Non Stop - Manu Chao - 15.07.2008 - Wrocław - Wyspa Piaskowa</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Συναυλίες @ Summer '08]]></title>
<link>http://unseend.wordpress.com/?p=63</link>
<pubDate>Wed, 21 May 2008 17:12:20 +0000</pubDate>
<dc:creator>unseen</dc:creator>
<guid>http://unseend.wordpress.com/?p=63</guid>
<description><![CDATA[Ξεκινάμε με Θεσσαλονίκη και&#8230;
&#8230;στις 14 Ιουνίου έρχ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ξεκινάμε με Θεσσαλονίκη και...</strong></p>
<p>...στις 14 Ιουνίου έρχεται ο Gentleman με την Far East Band για πρώτη φορά στην Ελλάδα στο Principal, περισσότερες info <a title="Gentleman @ Principal, 14 June &#124; Reggae.gr" href="http://www.reggae.gr/l/content/view/110/38/" target="_blank">εδώ</a>.<br />
Επίσης στις 14 Ιούνη έρχονται και οι <a title="Low Bap.gr" href="http://www.lowbap.com" target="_blank">Active Member</a>!</p>
<p><strong>...συνεχίζουμε με Αθήνα...</strong></p>
<p>και <a title="Rockwave Festival" href="http://www.rockwavefestival.gr/" target="_blank">Rockwave Festival</a>, όπου στις 10 Ιουλίου έρχεται ο <a title="Manu Chao" href="http://manuchao.net/" target="_blank">Manu Chao</a> μαζί με <a title="Radio Bemba Sound System" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Radio_Bemba_Sound_System" target="_blank">Radio Bemba Sound System</a> και την <a title="Patti Smith" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Patti_Smith" target="_blank">Patti Smith</a> στην σκηνή TerraVibe!</p>
<p><em>Θα είναι όντως ένα απολαυστικό καλοκαίρι από μουσικής πλευράς... Οι <strong>στίχοι</strong> του <strong>Low Bap</strong>, ο <strong>ρυθμός </strong>της <strong>Reggae</strong> και η <strong>ενέργεια</strong> της <strong>Ska</strong>, πιστεύω θα μας <strong>μαγέψουν</strong>... και να μην ξεχνάμε και το rock/punk rock της <a title="Patti Smith" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Patti_Smith" target="_blank">Patti Smith</a> (αν και δεν είμαι φαν του είδους)</em></p>
<p><strong></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Τσέκαρε και το <a title="Unseen'd's Blog" href="../" target="_blank">unseen’d</a><br />
για περισσότερα posts…</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Manu Chao!! Wrocław!]]></title>
<link>http://k4nia.wordpress.com/?p=535</link>
<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 16:10:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>k4nia</dc:creator>
<guid>http://k4nia.wordpress.com/?p=535</guid>
<description><![CDATA[Nic pewnego, ale jednak chodzą słuchy, że zagra!
WROCŁAW,
15 lipca
lub gdzieś w tych okolicach ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Nic pewnego, ale jednak chodzą słuchy, że zagra!</p>
<h1>WROCŁAW,</h1>
<h1>15 lipca</h1>
<p>lub gdzieś w tych okolicach czasowych,</p>
<h1>na Polach Marsowych.</h1>
<p>Jeśli to prawda to... SZALEŃSTWO BĘDZIE!! :D</p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/594537"><img class="alignnone size-full wp-image-534" src="http://k4nia.wordpress.com/files/2008/04/manu-chao.png" alt="" width="343" height="201" /></a></p>
<p><a href="http://www.last.fm/event/594537">http://www.last.fm/event/594537</a></p>
<p>I jeszcze link do oficjalki Manu Chao!<br />
<a href="http://www.manuchao.net/news/new-live-dates-nouvelles-dates/index.php">http://www.manuchao.net/news/new-live-dates-nouvelles-dates/index.php</a></p>
<h2>BOMBOWO!!!</h2>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[#Manu Chao est bien de retour !]]></title>
<link>http://onebloodcorp.wordpress.com/?p=87</link>
<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 11:34:31 +0000</pubDate>
<dc:creator>One Blood</dc:creator>
<guid>http://onebloodcorp.wordpress.com/?p=87</guid>
<description><![CDATA[Après la sortie de son album « La Radiolina » l’an dernier, Manu Chao est (enfin !) de retou]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="text-align:left;margin:0 0 10pt;"><span style="font-size:small;font-family:Calibri;">Après la sortie de son album « <em>La Radiolina</em> » l’an dernier, Manu Chao est (enfin !) de retour en tournée en France ce printemps ! Il sera, comme à son habitude, accompagné de Radio Bemba Sound System<span>  </span>pour un joli programme annoncé,<span>  </span>avec des invités surprises et un DJ pour assurer un show complet jusque tard dans la nuit ! Courrez acheter les dernières places ...</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:center;margin:0 0 10pt;"><img src="http://www.one-blood.com/blog/Archives/04-2008/la_radiolina.gif" alt="Manu Chao - La radiolina" width="200" height="200" />  <img src="http://www.one-blood.com/blog/Archives/04-2008/politik_kills_EP.gif" alt="Politik Kills EP" width="200" height="200" /></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;"><span style="font-size:small;font-family:Calibri;">Mais Manu Chao est également à l‘origine d’une sortie originale et assez rare pour la signaler, le EP « <em>Politik Kills »,</em> titre issu  de <em>« La Radiolina</em> ».<br />
</span><span style="font-size:small;font-family:Calibri;">C’est une compilation de remix de cette chanson revisités pour l’occasion par Dennis Bovell, Chris Blackwell, Prince Fatty, LKJ.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;"><span style="font-size:small;font-family:Calibri;">Un EP Vynil 6 titres et un EP Digital 9 titres sont sortis chez Because.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin:0 0 10pt;"><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Calibri;">Les chansons sont en écoute sur </span></span><a href="http://www.politikills.com/"><span style="font-size:small;color:#0000ff;font-family:Calibri;">www.politikills.com</span></a><span style="font-size:small;"><span style="font-family:Calibri;"><span>  </span><span> </span>avec le clip de <em>Politik Kills</em> réalisé à Monrovia, et aussi la possibilité pour vous de remixer à votre sauce les chansons en téléchargeant les pistes du titre original !</span></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[La cour des miracles de Manu Chao]]></title>
<link>http://boucandenfer.wordpress.com/2007/10/30/la-cour-des-miracles-de-manu-chao/</link>
<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 16:02:36 +0000</pubDate>
<dc:creator>thorvald</dc:creator>
<guid>http://boucandenfer.wordpress.com/2007/10/30/la-cour-des-miracles-de-manu-chao/</guid>
<description><![CDATA[Dans les loges de l’après-concert de l’Arena, l’icône altermondialiste reçoit sa tribu et s]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dans les loges de l’après-concert de l’Arena, l’icône altermondialiste reçoit sa tribu et ses «potes», anciens ou tout nouveaux.</p>
<p><a href="http://boucandenfer.wordpress.com/files/2007/12/la-cour-des-miracles-de-manu-chao.jpg" title="la-cour-des-miracles-de-manu-chao.jpg"><img src="http://boucandenfer.wordpress.com/files/2007/12/la-cour-des-miracles-de-manu-chao.jpg" alt="la-cour-des-miracles-de-manu-chao.jpg" /></a></p>
<p>«T’inquiète pas, j’arrive!» Manu Chao répond à l’ordre «une bière!» qui émane d’un Perfecto bedonnant, manière d’avatar ultime des Negra Bouch Beat, cette cruelle parodie de l’alternatif français des années 80. Il y a dans ces loges d’après-concert à l’Arena, mardi soir dernier, un tohu-bohu de personnages, une essence de cour des miracles, la fin de la queue de la comète des mouvances alternatives et altermondialistes que compose une tribu d’amis, de potes, de frères et de camarades partisans du sous-commandant Marcos. La figure tutélaire que cette fiesta politique décline en bande-son entre les morceaux du concert et sur le merchandising de l’artiste engagé.</p>
<p><!-- 2EME_PARTIE -->Manu Chao vient de donner plus de deux heures d’un show d’une folle générosité devant 9000 personnes avec ses Radio Bemba Sound System et il embrasse, signe et parle avec tous. S’inquiète aussi de savoir si tout le monde a de quoi apaiser sa soif. La dernière caisse de Cardinal est au bout, il envoie son fidèle tour manager chercher un carton de San Miguel dans le camion du groupe. «Aujourd’hui, à cette heure, je ne refuse rien à personne. Mais je ne prends que des contacts et ne promets rien. Mon problème à moi, c’est que je n’ai pas assez d’une vie pour tout faire.» Il vient de donner son e-mail personnel à deux femmes, look d’institutrices engagées et sérieuses, qui lui demandent un soutien pour une action de leur «assoc’», qui fait évidemment de l’humanitaire en Amérique du Sud.</p>
<p><!-- 3EME_PARTIE -->L’ambassadeur du Nicaragua a eu droit à pareil traitement. Un e-mail de contact. «Je viens de la part du président Daniel Ortega», explique ce quadragénaire à la barbe soignée et au look de circonstance – jeans, baskets et T-shirt élimé – mais surtout foulard des sandinistes et carte d’identité diplomatique qu’il arbore pour forcer le passage dans les loges et faire valoir le sérieux de sa démarche auprès de l’emblème altermondialiste. Pour la grande fête populaire du Nicaragua, le président centre-américain veut Manu Chao. «C’est une bonne occaz’ de donner un concert gratuit au Nicaragua. C’est de toute façon mieux qu’une proposition d’un promoteur privé qui monterait une tournée à 25 dollars l’entrée. Je ne dis pas que je vais le faire, mais c’est un très très bon contact», commentera ensuite Manu Chao tandis que le diplomate traîne dans les parages et s’acclimate rapidement à l’ambiance en dégoupillant les capsules de bière à la main – méthode briquet – avec une dextérité que ne doivent pas lui connaître ses condisciples du Palais des Nations.</p>
<h3>«J’ai appris mon métier dans les squats»</h3>
<p>Les 20 mètres de couloir qui mènent à la loge sont finalement traversés en vingt-cinq minutes. Dans l’intimité d’une pièce «squatée» par quelque 10 personnes, au va-et-vient incessant, et que de toute évidence Manu Chao ne connaît pas vraiment, la causerie peut commencer. Squat justement, il en est question. Tout à l’heure sur scène, l’association genevoise Intersquat a eu droit à cinq minutes de parole en live. «On est train de flinguer la vie populaire des centres-villes», renchérit Manu Chao. «A Barcelone, comme à Genève. C’est peut-être la seule chose que j’ai vraiment envie de dire. Si je n’avais pas joué dans les squats de Genève il y a vingt ans, je ne serais pas là. Ce sont des lieux de culture et d’apprentissage. J’ai appris mon métier dans les squats de Genève, Paris, Barcelone ou Liège. Avec l’immobilier, on est en train de dessouder tout ça et moi, ça me fait mal.»</p>
<p>«Exact, exact, exact…» approuve un zigoto qui coupe la parole et s’impose en nouvel ami. «Non, je ne rentre pas tout de suite, je suis en grande discussion avec Manu Chao», hurle-t-il dans son mobile. Chacun rigole. Manu Chao est à tout le monde, non? Sinon à quoi sert une icône… «C’est pas à moi de dire ça», tempère Manu Chao. «Je vis au jour le jour. Et j’essaie d’aider du mieux que je peux mais je ne peux pas dire si je sers à quelque chose.»</p>
<p><!-- 2EME_PARTIE -->Plus tard, dans le couloir, un jeune gars a son idée sur la question. Il étouffe littéralement le petit chanteur franco-espagnol, l’enserre dans ses bras, l’embrasse affectueusement et témoigne: «Manu Chao, je l’ai vu à Sziget (ndlr: festival de Budapest où Manu Chao a joué le 10 août 2007) , c’était grand. Merci de nous faire vivre des moments comme ça!» Comme quoi? «Comme ça», montre-t-il en faisant battre sa main sur le cœur.</p>
<p>SOURCES : <a href="http://www.24heures.ch/">http://www.24heures.ch</a></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[manu chao and radio bemba sound sytem - Berlin 2007]]></title>
<link>http://k4nia.wordpress.com/2007/10/29/manu-chao-and-radio-bemba-sound-sytem-berlin-2007/</link>
<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 22:01:25 +0000</pubDate>
<dc:creator>k4nia</dc:creator>
<guid>http://k4nia.wordpress.com/2007/10/29/manu-chao-and-radio-bemba-sound-sytem-berlin-2007/</guid>
<description><![CDATA[27 październik 2007 - Berlin - Treptower Arena

- Koncert Manu Chao, a raczej jego koncertowej wers]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>27 październik 2007 - Berlin - Treptower Arena<br />
<img src="http://www.webzweipunktnull.de/wp-content/uploads/2007/03/arena-berlin-tuning-messe.jpg" height="304" width="410" /><br />
- Koncert Manu Chao, a raczej jego koncertowej wersji, czyli zespołu Radio Bemba Sound System (za wikipedią: named for the communication system used in the Sierra Maestra by the Castro- and Guevara-led rebels in the Cuban revolution).</p>
<p>Proponuje w trakcie czytania tego posta puścić sobie w tle tę muzyczkę:<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/VuktJ8mppE0'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/VuktJ8mppE0&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p>Na koncert przyjechała ekipa z Wrocławia z Tomaszem Alfutem, jego kurtką i plecaczkiem na czele (no na plecach raczej). Po piątkowej imprezie u Jędrzeja, w sobotę było dość ciężko, dlatego trzeba się było wzmocnić piwem pitym zupełnie legalnie we wszelkich środkach komunikacji, ulicach, ławkach, skwerkach i parczkach (choćby dlatego warto wyjeżdżać z naszego kochanego kraju - zupełnie inna kultura picia) oraz sporą dawką kebapu (tradycyjnie pisany właśnie przez P). Dotarliśmy pod halę trochę wcześniej w wiadomych celach spożyciowych (rodzice nie załamujcie się... wcale tak dużo ych piw nie było ;) ). Weszliśmy akurat na jakiś support, który szczerze powiedziawszy rozczarował mnie bardzo. Support składał się z typa w laboratoryjnym płaszczu i kolesia za gramofonami. Jakieś regge pomieszane z tureckimi dzwiękami + koleś udający Shaggiego (tego od Bombastic Fantastic). Bieda. Ale potem się zaczęło:<br />
<a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao.jpg" title="manu-chao.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao.thumbnail.jpg" alt="manu-chao.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-2.jpg" title="manu-chao-2.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-2.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-2.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-1.jpg" title="manu-chao-1.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-1.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-1.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-8.jpg" title="manu-chao-8.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-8.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-8.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-10.jpg" title="manu-chao-10.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-10.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-10.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-11.jpg" title="manu-chao-11.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-11.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-11.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-12.jpg" title="manu-chao-12.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-12.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-12.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-9.jpg" title="manu-chao-9.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-9.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-9.jpg" /></a></p>
<p><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-4.jpg" title="manu-chao-4.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-4.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-4.jpg" /></a><a href="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-3.jpg" title="manu-chao-3.jpg"><img src="http://k4nia.wordpress.com/files/2007/10/manu-chao-3.thumbnail.jpg" alt="manu-chao-3.jpg" /></a></p>
<p>Koncert był niesamowicie energetyczny, jeszcze bardziej niż sama muzyka. Muzycy byli na totalnym luzie, zamieniali się rolami, wszyscy śpiewali... Widać było, że koncert sprawia im przyjemność i że w nim uczestniczą a nie tylko odgrywają swoje role. Publika śpiewała razem z zespołem, wszyscy skakali, ludzie na rękach itd. itp. Koncert trwał prawie 2,5h i chyba najbardziej wymagający ludzie mogli poczuć się usatysfakcjonowani. Choć mi osobiście strasznie brakowało kawałka Machine Gun. No ale nie można mieć wszystkiego. Generalnie koncert WYPAS! Słuchajcie ludzie Manu Chao i bądźcie pozytywni. "It`s gonna be allright."</p>
<p>W pewnym momencie Manu Chao zaczął pozdrawiać ludzi. Pozdrowił Berlin i ... ludzi z Polski. Ciekawe prawda?</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
